Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajawka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 października 2017

ZAJAWKA - Tom 6 - Tron Czarnych Łez


Jakiś czas temu Dawid Hallmann dodał do ciekawej piosenki malawijskiego muzyka Gaspera Nali słowa, które zamieniły ten totalnie egzotyczny kawałek w coś bardziej swojskiego i sympatycznego :)
I choć Gasper pochodzi ze wchodnich krańców Afryki, to nagle zaczął opiewać niezwykłe dzieje pewnej zapomnianej kolonii na zachodnim wybrzeżu czarnego kontynentu, Gambii, która ma z Polską więcej wspólnego niż moglibyście się spodziewać.
Otóż w powszechnym mnieniamu nigdy nie mieliśmy posiadłości zamorskich. Czyżby? Gaspar i Dawid wspólnie śpiewają nam, że było nieco inaczej.
I takoż nieco inaczej będzie w 6 tomie Korsarza, gdzie dowiecie się zarówno o księciu kurlandzkim Jakubie co był "fajny gość", o jego stolicy, Mitawie, o gubernatorze Stielu, o "głupich Holendrach" czy o afrykańskim "wsparciu wojskowym" :)

ZAJAWKA - Tom 5 - Jeźdźcy Nowego Świata


Czy jest na sali ktoś kto nie lubi tropików?
Nie ma nikogo takiego? No pewnie, że być nie może, bo któż ich nie lubi?
Któż mógłby nie marzyć o palmach, o słonecznej pogodzie i krystalicznie czystej wodzie, białych plażych, egzotycznych pięknościach, drinkach z parasolką itd.
Niestety czy stety, Polska jest jednym z tych krajów, które absolutnie z tropikami się nie kojarzą. Owszem, bogatszych od dawna było stać na luksusowe wakacje w tych niezwykłych zakątkach świata, a i "biedniejsi" co raz częściej wyjeżdżają do krain gdzie polska stopa jeszcze niedawno w ogóle nie stała.
Niewielu jednak wie, że z egzotycznymi karaibami mamy więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać.
I nie piję tu do Legionów Dąbrowskiego , które wymarły na odległym Haiti tłumiąc powstanie niewolnikow.
Mowa o zupełnie innymi miejscu, innych czasach i innej historii, być może nawet ciekawszej.
Miejsce możecie znaleźć pod tymi koordynatami: 11°15′N 60°40′W a jego uroki zobaczycie na załączonym zdjęciu. Czas wydarzeń jest nam nader bliski, bo wiąże się bezpośrednio z Potopem Szwedzkim. Samą historię zaś... przeczytacie w 5 tomie cyklu :)

ZAJAWKA - Tom 4 - Wrota Wolności


Czy wiecie jakiż to most znajduje się na załączonym zdjęciu?
Być może częśc z Was miała nawet okazję się po nim przejechać, albo przepłynąc POD nim.
Architektonicznie trudno nazwać konstrukcję tę perełką, a jednak, z racji roli jaką pełni, wagi jego budowy i całej symboliki, jest bodaj najważniejszy most w Europie.
Łączy on bowiem Danię ze Szwecją rozciągając się pomiędzy dwoma brzegami cieśniny sundzkiej ( nie tak dosłownie, bo po drodze jest jeszcze podmorski tunel ) pisząc historię jakiej nikt nie spodziwałby się dobre 300-400 lat temu.
Dziś trudno bowiem czy to Szwedów czy Duńczykow nie kojarzyć jako pacyfistów, "najszczęśliwsze" narody w Europie, a tysiące mieszkańców tych państw przemierząjacych codziennie most w jedną i drugą stronę może utwierdzać nas w przekonaniu, że po obu stronach Sundu był zawsze spokój i sielanka.
Tymczasem nacje te dłuuugo toczyły ze sobą krwawe wojny, a akwen nad którym znajduje się obecnie most był kością niezgody między nie tylko Szwecją a Danią, ale i stanowił jeden z najważniejszych strategicznie punktów Europy.
Cieśniny sundzkie stanowiły bowiem pomost pomiędzy gospodarkami zachodniej części kontynentu, a wschodniej. Tędy musiało przechodzić do Anglii, Francji czy Holandii polskie drewno i zborze, tędy szły w odwrotną stronę towary luksusowe, przyprawy, broń palna, i nowoczesne idee.
Nie dziwota zatem, że wielu było takich, w których żywotnym interesie była kontrola nad tą nieważną pozornie z dzisiejszej perspektywy cieśniną. O tym jak bardzo Szwedom zależało na opanowaniu Sundu, świadczy fakt, że zimą 1658 zaatakowali Danię... przechodząc po zamarźniętym morzu 
Ci zaś, którzy nie byli w stanie jej kontrolować, starali się nie dopuścić więc do tego by oba jej brzegi znalazły się w rękach którejkolwiek ze stron.
Jeden z takich dramatycznych momentów, gdy wiązały się losy północnej części kontynentu, opiewany jest do dzisiaj w naszym hymnie państwowym.
Jeśli pamiętacie więc, że Czarniecki "rzucał się przez morze" a chcielibyście dowiedzieć się dlaczego się rzucał, przeciwko komu i na czyj ratunek... zajrzyjcie koniecznie do 4 tomu Korsarza 

ZAJAWKA - Tom 3 - Władztwo Wilków


Czy potraficie powiedzieć coś ciekawego o mapce na którą patrzycie poza tym, że przedstawia ona granicę pomiędzy Niemcami a Polską?
Część z Was ujrzy tam zapewne Szczecin, w którym gra Pogoń, albo Świnoujście, z którego pływał i pływają promy do Szwecji, dawniej otwierając rodakom okno na zachodni świat, i które szczyci się najszerszą plażą w kraju.
Inni z Was dopatrzą się być może Międzyzdrojów ze słynnym festiwalem, albo Wyspy Rugii z jej niezwykłymi białymi klifami. Inni jeszcze miast ze Świnoujścia podróżowali zapewne kiedyś przez Sassnitz, a masa kolejnych przekraczała dawną granicę NRD-owską na przejściu w Kołbaskowie.
Czy jest jednak coś co łączy te wszystkie miejsca w jedno?
Ano. Być może zaskoczy fakt, że dawniej wszystko to było jednym krajem!
Ale nie Niemcami, ani nie Polską!
Mowa tu bowiem o czymś jeszcze, czymś tak problematycznym dla obu nacji po dwóch brzehach Odry, czymś tak kłucącym się z PRL-owską teorią o "Ziemiach Odzyskanych", że całkowicie niemal zapomnianym.
To co więc widzimy na mapie, mniej więcej w zarysowanych żółtą linią granicach, to KSIĘSTWO POMORSKIE, które przez dobre kilkaset lat rozpościerało się sobie jako niepodległy twór pomiędzy krajami niemieckimi a Polską.
I być może rozpościerałoby się dłużej, być może nawet i do tej pory, gdyby nie zgon ostatniego przedstawiciela panującej w nim dynastii.
Zgon ten skutkował całkowitym rozbierem tego długowiecznego Księstwarozbiorem. Ale nie takim jak na mapie!
O nie nie nie, Polska nie wzięła w nim udziału, byliśmy tym niezbyt zainteresowani, albo zwyczajnie na udział taki zbyt słabi.
Być może zdziwi więc Cię czytelniku fakt, że za sprawą tegoż rozbioru dzisiejszy Szczecin, Świnoujście, Międzyzdroje czy Rugia przypadły nie komu innemu a... Szwecji!
Jeśli więc chcielibyście dowiedzieć się nieco więcej o tym niezwykłym, niesłusznie zapomnianym państewku, o kulturze ludzi, którzy w nim żyli, o tym co się z nimi tak właściwie stało po tym całym rozbiorze, gdzie się rozpłynęli, jakim językiem mówili, jakie mieli związki z Polską, i jak Polska na rozbiór ten zareagwała... zajrzyjcie koniecznie do tomu 3 korsarzowej serii :)

ZAJAWKA - Tom 2 - Sługa Nienawiści


Czy potrafilibyście wyobrazić sobie piłkę nożną bez reprezentacji Anglii?
Albo jeszcze lepiej - czy potrafilibyście wyobrazić sobie świat BEZ PIŁKI NOŻNEJ?
Ano, jeden człowiek potrafił!
Potrafił też wyobrazić sobie świat bez Świąt Bożego Narodzenia, bez teatrow, bez makijażu, bez kolorowych sukni i... bez Polski.
Jak to tak można?
I co to ma do rzeczy odnośnie Korsarza?
Ale poważnie, wyobrażacie to sobie?
Panie bez makijażu, bez kolorowych sukienek nie mogące oglądać meczu na Wembley między Polską a Anglią, bo nie ma ani Wembley, ani piłki nożnej, ani nawet Polski i nie mogące uraczyć się ani dobrą szekspirowską sztuką ani dobrym ciastkiem na gwiazdkę.
Czy naprawdę istniał człek tak okrutny by wszystkiego tego nie tylko nie chcieć dla siebie, ale i zabraniać tego innym?
Jak myślicie?
A no. Świat jest dziwny.
A człek ten nazywał się Oliver Cromwell... i przez jakiś czas rzeczywiśie władał Anglią... i nie lubił nas, być może nawet jeszcze bardziej od piłki nożnej, makijażu, teatru, sukni i świąt.
A dlaczego właściwie ten dziwny człowiek tak bardzo nas nie lubił i nie lubił tak wielu innych rzeczy?
Dlaczego w ogóle doszedł do władzy w Anglii, i dlaczego ostatecznie jednak tę piłkę nożną w Anglii mamy... podobnie jak teatry, makijaże, kolorowe suknie?
Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie w 2 tomie korsarzowej sagi :)