Jeśli ktoś z Was zdążył już zapoznać się z dostępnym fragmentem powieści, musiał/a zatem poznać również i jednego z głównych bohaterów Korsarza - skośnookiego polskiego Tatara, a jednocześnie muzułmanina - Temruka.
Postać ta, wydawałoby się nieco egzotyczna jak na nasze polskie warunki, znakomicie oddaje realia dawnej XVII wiecznej Rzeczpospolitej - czasów do których wszyscy chcą nawiązywać, kraju z którego chwałą i potęgą wszyscy chcą się identyfikować, ale o którego mieszkańcach obecne społeczeństwo nie wie prawie nic.
Obecność Temruka w Korsarzu to właśnie moja próba oddania hołdu tym wszystkim zapomnianym lub ignorowanym grupom etnicznym i religijnym Rzeczpospolitej i ukazania tamtej państwowości a także armii takimi jakimi były, gdyż Polski okresu potopu szwedzkiego, Wazów czy Sobieskiego, zwyczajnie nie można sobie wyobrazić bez Tatarów!
A przecież należy uświadomić sobie że bez nich nie byłoby ani późniejszej formacji ułanów, ani nawet naszej narodowej rogatywki!
