Idąc za ciosem, wspomniana w jednym z poprzednich wpisów, najbardziej zapomniana jednostka bojowa w dziejach naszego kraju... przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę zarówno ich liczbę i wartość.
Niesłusznie pozostająca w cieniu wszechpopularnej husarii, w okresie potopu stanowiła główną siłę napędową tak jazdy jak i całej armii Rzeczpospolitej, bez której nie byłoby możliwe pobicie Szwedów, Siedmiogrodzian czy Rosjan.
Zapomnieć o pancernych i przypisywać całą chwałę husarzom, to tak jakby twierdzić, że Amerykanie wygrali II Wojnę Światową wyłącznie Latającymi Fortecami!


