W czasach gdy nie było jeszcze internetu ani Youtube'a ani ogólnie większego dostępu dostępu do świata informacji i rozrywki, każde nietuzinkowe wyróżniające się z tłumu "CUŚ" przykuwało uwagę i rozpalało umysły do tego stopnia, że człowiek potrafił czekać przez cały tydzien tylko po to by móc zobaczyć to "CUŚ" przez kilka minut, czasem nawet krócej, zachwycic się i... czekać na powtorkę za kolejny tydzień!
Jednym z takich "CUŚ", była czołówka programu "Morze" Marka Koszura, produkowanego przez szczeciński oddział TVP.
Dziś, gdy wszystko generalnie nudzi, a Youtube oferuje inkredybiliony materiałów, nie do pojęcia jest sytuacja jaka panowała gdy zbliżało się kolejne niedzielne popołudnie a tłumy polskich maluchów rzucały wszystkie zajęcia, byleby przez chwilę zobaczyć ten montaż pirackich filmów ze skoczną muzyką i zaliczyć OPAD SZCZENY.