wtorek, 21 listopada 2017

FRAGMENTY - Tom 2: Sługa nienawiści - Demo



Po demie pierwszego tomu nadzedł czas na prezentację drugiego.
Przed Wami "Sługa nienawiści". 

Udostępiony tekst możecie przeczytać lub pobrać pod TYM linkiem. 

Lub TUTAJ jeśli preferujecie platformę ISSUU.

Miłej lektury!

( UPDATE: Wcześniejsza wersja dema została wymieniona na nowszy i lepszy model  )

Koniecznie zobacz również dema innych tomów:

Tom 1 - Rozbójnicy Bałtyku
Tom 3 - Władztwo Wilków
Tom 4 - Wrota Wolności
Tom 5 - Jeźdźcy Nowego Świata
Tom 6 - Tron Czarnych Łez

czwartek, 2 listopada 2017

FAQ #8 - Czy przewiduję napisanie jednej powieści czy kilku tomów?

Moim celem jest stworzenie całego cyklu książek wzorem serii o strzelcach Sharpe'a Bernarda Cornwella czy serii przygodowych Clive Cusslera.

Bohaterowie byliby zatem rzucani w wir kolejnych przygód w różnych rejonach świata i zmagaliby się z kolejnymi przeciwnikami, poznając także rozmaite autentyczne postacie historyczne i uczestnicząc w ważnych wydarzeniach z historii Polski i świata.

Stąd też polski galeon i jego załoga m.in.:

- trafią do zapomnianych kolonii Rzeczpospolitej na Karaibach i w Afryce,
- będą musieli odbić niewolników z rąk berberyjskich piratów,
- zmierzą się z wrogiem katolicyzmu nr 1 - angielskim dyktatorem Oliverem Cromwellem,
- utrą nosa zdradzieckim Prusakom,
- powstrzymają morską inwazję planowaną przez rosyjskiego cara,
- będą poszukiwać skarbu krzyżowców zakopanego w tropikalnych piaskach,
a także popłyną do Azji by przekonać się co jest sprawniejszą bronią - polska szabla czy samurajski miecz.

A wszystko to oparte przynajmniej częściowo o prawdziwe wydarzenia historyczne :)

FAQ #7 - Czy Korsarz to Twój debiut literacki? Czy nie myślałeś o przerobieniu go na scenariusz filmowy?

Tak. Korsarz jest moją pierwszą powieścią, choć nie pierwszym projektem twórczym.

Nie mogę się specjalnie pochwalić opublikowanymi opowiadaniami, choć nigdy nie miałem takiego celu, nie interesowały mnie krótkie formy.

Sama powieść to jednocześnie właśnie niejako skutek "uboczny" faktu, że w Polsce ciężko jest sprzedać scenariusz filmu historyczno-przygodowego.
A że sam jestem miłośnikiem powieści historyczno-przygodowych, pomyślałem, że mógłbym spróbować własnych sił, by jeśli nie w formie filmu to w formie książkowej podzielić się moimi fabułami z innymi.

Celem głównym nadal jednak pozostaje przerobiebie Korsarza na film, czy ogólnie rozrywkową franczyzę.
Stąd też jeśli udałoby się Korsarza wydać w formie powieściowej, i jeśli znanazłoby się odpowiednie zainteresowanie, chciałbym przerobić powieść także na komiks, oraz starać się sprzedać prawa do gry i filmu.
Pewne rozmowy na tym polu już trwają, ale takich rozmów miałem w życiu już wiele i przyzwyczajony jestem, że hasło "jesteśmy zainteresowani" wypowiedziane lub napisane przez kogoś ze świata filmu lub gier NIC nie znaczy. Podobnie jak dla wielu osób z tych branż nic nie znaczy dane słowo.

FAQ #6 - Dlaczego napisałeś Korsarza? Jakie są Twoje cele?

Moim celem jest stworzenie pierwszego polskiego bohatera przygodowego, "pulpowego", z  prawdziwego zdarzenia.
Chodzi mi o to, że podczas gdy Francuzi mają swoich Trzech Muszkieterów,  Anglicy Robin­Hooda, Amerykanie Indianę Jones'a i zastępy kowbojów, a Japończycy Siedmiu  Samurajów, my mamy właściwie tylko martyrologię, albo historie zbyt zawiłe dla młodych Polaków, by  mogły w ogóle być atrakcyjne dla zagranicznych czytelników.
Stąd "Korsarz Rzeczpospolitej" ­  uniwersalny w przekazie cykl powieściowy, o polskich korsarzach z XVII wieku, których przygody, boje  i wojaże powinny zachwycić czytelników w każdym wieku, tak w kraju jak i za granicą. Szczególnie, że  powieści te będą traktować o różnych nacjach, przede wszystkim tych zamieszkujących dawną  Rzeczpospolitą ­ Litwinach, Ukraińcach, Łotyszach, Białorusinach itd.
Pragnę udowodnić, że  odpowiednio przedstawiona atrakcyjna historia i wybór bohaterów oraz zdarzeń może stworzyć nową  klasykę europejskiej literatury niezależnie od tego gdzie się dzieje i jakiej narodowości są  przedstawione postacie. A zarazem jest to promocja dawnych polskich bohaterów, którym należy się  więcej światła i atencji.
Hasło "obrony wolności i granic" jest jak najbardziej aktualne i dzisiaj. Zatem,  zamiast stresować się wydarzeniami politycznymi wokół nas, myślę, że warto stworzyć dla czytelników  literacką odskocznię do dawnego świata, który powinien być promowany.
XVII wiek to czasy naszej  militarnej świetności, a zarazem czasy wielu wzlotów i upadków oraz niezwykłych zdarzeń w Europie i  na świecie.
Chciałbym więc, ażeby wraz z polską korsarską załogą, czytelnik poznał dzieje imperium  szwedzkiego, kupiecką potęgę Holandii, Anglię doby Cromwella i Stuartów, upadek Danii, kolonie w  odległej Ameryce i Afryce, starcia z Moskalami i Kozakami, czy wreszcie piratów berberyjskich i ludzi  wziętych przez nich w niewolę.
Uważam, że taki cykl powieściowy, przy ewentualnym zainteresowaniu  świata telewizji i gier komputerowych, mógłby się przerodzić w kolejny polski produkt "narodowy" na  miarę popularnego obecnie "Wiedźmina".
Z tą jednak różnicą, że Wiedźmin to fikcja i fantazja oparta  tylko częściowo o historię i dawne wierzenia. Korsarz zaś, bazuje na autentycznych wydarzeniach,  odpowiednio jedynie podkolorowanych dla atrakcyjności, i pozwala poznać autentyczne postacie  tamtych czasów, jak polscy wodzowie i monarchowie.

FAQ #5 - Do jakiego czytelnika / jakiej grupy odbiorców skierowany jest Korsarz?

Z założenia chciałbym ażeby była to książka dla czytelnika w każdym wieku, podobnie jak dla każdego widza przeznaczone są wbijające w fotel filmy przygodowe.

Moim celem przy Korsarzu było i jest stworzyć pierwszego polskiego bohatera pulpowego z prawdziwego zdarzenia, ale który swoimi niezwykłymi przygodami mógłby także przemawiać do czytelników innych narodowości.

Chodzi mi o to, że podczas gdy Francuzi mają swoich Trzech Muszkieterów, Anglicy Robin-Hooda, Japończycy 7 Samurajów a Amerykanie Indianę Jonesa i zastępy kowbojów, którymi podniecają się ludzie w każdym wieku na całym świecie, my mamy cały czas tylko martyrologię, dramaty, albo historie, które są tak skomplikowane, że nikt poza nami nie jest w stanie ich zrozumieć.

Stąd Korsarz - powieść historyczno-przygodowa, która co prawda osadzona jest na polskich kartach dziejów, ale dzieje te są jedynie pretekstem do opowiedzenia fajnej fabuły, której przekaz ma z założenia być na tyle prosty i przyjemny by trafiać do czytelników na całym świecie.

Stąd też akcja skupia się na ludziach i ich czynach oraz humorze, a wszelkie historyczne aspekty i techniczne słownictwo sprowadzone są do niezbędnego minimum.

FAQ #4 - Ile tomów będzie liczyła Twoja seria? Czy trzeba je czytać po kolei? Czy tworzą jedną podzieloną historię? Po co właściwie AŻ cykl?

Wszystkie tomy w serii będzie można czytać niezależnie, podobnie jak np filmy o Jamesie Bondzie, czy filmy o Indianie Jonesie - każda część będzie opowiadać kompletnie inną historię, przedstawiać inne miejsca, inne wyzwania, bohaterowie popłyną by wykonać inne misje a tam czyhać będą na nich już inni wrogowie i inne niebezpieczeństwa...

Jedyne co będzie niezmienne to okręt i pierwszoplanowi bohaterowie, choć skład korsarskiej załogi z tomu na tom może ulegać zmianie.

W przeciwieństwie do opowieści o Bondzie czy o Indianie nie jestem jednak zwolennikiem tego by bohater miał wiele partnerek, moi bohaterowie będą zakładać rodziny, a ze związków tych czasem narodzą się też i dzieci. Stąd niech się czytelnik czasem nie zdziwi, że dana postać raz jest kawalerem, a innym razem mężem z pewnym już "stażem". Stąd, choć nie jest to koniecznie do cieszenia się lekturą, zaleca się jednak czytanie tomów po kolei :)

FAQ #3 - O czym będzie opowiadać pierwszy tom cyklu? ( streszczenie w wersji dłuższej )

Czasy potopu szwedzkiego.

W wyniku zdrady, porucznik Albertus Mirski – jeden z ostatnich żołnierzy wiernych polskiemu królowi – trafia do niewoli.
Wraz z innymi podobnymi sobie jeńcami ma zostać przewieziony do kraju wroga, Szwecji.
Mirskiemu udaje się jednak zorganizować bunt i przejąć okręt wojenny, którym Polacy są transportowani przez morze. On sam zaś, jako przywódca grupy, zostaje obrany kapitanem.
Wyzwoleńcy przedostają się opanowanym żaglowcem do Gdańska, jedynego bastionu oporu w północnej Rzeczpospolitej.
Stąd też od tej pory, Mirski i jego dzielna załoga, podejmują walkę na morzu z potężnym szwedzkim najeźdźcą, ażeby dać polskiemu narodowi wiarę we własne siły i w zwycięstwo.
I przypomnieć całej Europie, że Rzeczpospolita nie została jeszcze podbita, a nadal dycha i żyje...

A w tle bitwy morskie, abordaże, kawaleryjskie starcia, pogonie, pojedynki na szable i pałasze, nieoczekiwane zwroty akcji oraz zdrady i para polskich monarchów w niebezpieczeństwie.

A także oczywiście namiętnośc i miłość, która namiesza bohaterom wiele szyków i która pozornie nie ma szans na szczęśliwy finał...

Powieść ta jest jednocześnie oparta częściowo na faktach, tzn jest próbą opowiedzenia historii na wpół legendarnego i jedynego znanego polskiego galeonu wojennego z tego okresu - "Marsa".

Powieść można też określić po prostu jako połączenie TRYLOGII SIENKIEWICZA z wbijającą w fotel akcją rodem z INDIANY JONESA i wątkami morskimi a la PIRACI Z KARAIBÓW...

FAQ #2 - O czym będzie opowiadać pierwszy tom cyklu? ( streszczenie w wersji krótszej )

W czasie potopu szwedzkiego grupa polskich żołnierzy przejmuje wrogi galeon wojenny i choć początkowo na żeglowaniu wcale się nie znają to jednak podejmują się walczyć na morzu z potężnym przeciwnikiem, ażeby dać narodowi wiarę we własne siły i zwycięstwo...

A w tle bitwy morskie, kawaleryjskie starcia, pogoń za karetą, pojedynki na szable i pałasze, nieoczekiwane zwroty akcji oraz zdrady i para polskich monarchów w niebezpieczeństwie. A także oczywiście miłość która namiesza bohaterom wiele szyków i która pozornie nie ma szans na szczęśliwy finał...

Powieść ta jest jednocześnie oparta częściowo na faktach, tzn jest próbą opowiedzenia historii na wpół legendarnego i jedynego znanego polskiego galeonu z tego okresu - "Marsa".

wtorek, 31 października 2017

ZAJAWKA - Tom 6 - Tron Czarnych Łez


Jakiś czas temu Dawid Hallmann dodał do ciekawej piosenki malawijskiego muzyka Gaspera Nali słowa, które zamieniły ten totalnie egzotyczny kawałek w coś bardziej swojskiego i sympatycznego :)
I choć Gasper pochodzi ze wchodnich krańców Afryki, to nagle zaczął opiewać niezwykłe dzieje pewnej zapomnianej kolonii na zachodnim wybrzeżu czarnego kontynentu, Gambii, która ma z Polską więcej wspólnego niż moglibyście się spodziewać.
Otóż w powszechnym mnieniamu nigdy nie mieliśmy posiadłości zamorskich. Czyżby? Gaspar i Dawid wspólnie śpiewają nam, że było nieco inaczej.
I takoż nieco inaczej będzie w 6 tomie Korsarza, gdzie dowiecie się zarówno o księciu kurlandzkim Jakubie co był "fajny gość", o jego stolicy, Mitawie, o gubernatorze Stielu, o "głupich Holendrach" czy o afrykańskim "wsparciu wojskowym" :)

ZAJAWKA - Tom 5 - Jeźdźcy Nowego Świata


Czy jest na sali ktoś kto nie lubi tropików?
Nie ma nikogo takiego? No pewnie, że być nie może, bo któż ich nie lubi?
Któż mógłby nie marzyć o palmach, o słonecznej pogodzie i krystalicznie czystej wodzie, białych plażych, egzotycznych pięknościach, drinkach z parasolką itd.
Niestety czy stety, Polska jest jednym z tych krajów, które absolutnie z tropikami się nie kojarzą. Owszem, bogatszych od dawna było stać na luksusowe wakacje w tych niezwykłych zakątkach świata, a i "biedniejsi" co raz częściej wyjeżdżają do krain gdzie polska stopa jeszcze niedawno w ogóle nie stała.
Niewielu jednak wie, że z egzotycznymi karaibami mamy więcej wspólnego niż mogłoby się wydawać.
I nie piję tu do Legionów Dąbrowskiego , które wymarły na odległym Haiti tłumiąc powstanie niewolnikow.
Mowa o zupełnie innymi miejscu, innych czasach i innej historii, być może nawet ciekawszej.
Miejsce możecie znaleźć pod tymi koordynatami: 11°15′N 60°40′W a jego uroki zobaczycie na załączonym zdjęciu. Czas wydarzeń jest nam nader bliski, bo wiąże się bezpośrednio z Potopem Szwedzkim. Samą historię zaś... przeczytacie w 5 tomie cyklu :)

ZAJAWKA - Tom 4 - Wrota Wolności


Czy wiecie jakiż to most znajduje się na załączonym zdjęciu?
Być może częśc z Was miała nawet okazję się po nim przejechać, albo przepłynąc POD nim.
Architektonicznie trudno nazwać konstrukcję tę perełką, a jednak, z racji roli jaką pełni, wagi jego budowy i całej symboliki, jest bodaj najważniejszy most w Europie.
Łączy on bowiem Danię ze Szwecją rozciągając się pomiędzy dwoma brzegami cieśniny sundzkiej ( nie tak dosłownie, bo po drodze jest jeszcze podmorski tunel ) pisząc historię jakiej nikt nie spodziwałby się dobre 300-400 lat temu.
Dziś trudno bowiem czy to Szwedów czy Duńczykow nie kojarzyć jako pacyfistów, "najszczęśliwsze" narody w Europie, a tysiące mieszkańców tych państw przemierząjacych codziennie most w jedną i drugą stronę może utwierdzać nas w przekonaniu, że po obu stronach Sundu był zawsze spokój i sielanka.
Tymczasem nacje te dłuuugo toczyły ze sobą krwawe wojny, a akwen nad którym znajduje się obecnie most był kością niezgody między nie tylko Szwecją a Danią, ale i stanowił jeden z najważniejszych strategicznie punktów Europy.
Cieśniny sundzkie stanowiły bowiem pomost pomiędzy gospodarkami zachodniej części kontynentu, a wschodniej. Tędy musiało przechodzić do Anglii, Francji czy Holandii polskie drewno i zborze, tędy szły w odwrotną stronę towary luksusowe, przyprawy, broń palna, i nowoczesne idee.
Nie dziwota zatem, że wielu było takich, w których żywotnym interesie była kontrola nad tą nieważną pozornie z dzisiejszej perspektywy cieśniną. O tym jak bardzo Szwedom zależało na opanowaniu Sundu, świadczy fakt, że zimą 1658 zaatakowali Danię... przechodząc po zamarźniętym morzu 
Ci zaś, którzy nie byli w stanie jej kontrolować, starali się nie dopuścić więc do tego by oba jej brzegi znalazły się w rękach którejkolwiek ze stron.
Jeden z takich dramatycznych momentów, gdy wiązały się losy północnej części kontynentu, opiewany jest do dzisiaj w naszym hymnie państwowym.
Jeśli pamiętacie więc, że Czarniecki "rzucał się przez morze" a chcielibyście dowiedzieć się dlaczego się rzucał, przeciwko komu i na czyj ratunek... zajrzyjcie koniecznie do 4 tomu Korsarza 

ZAJAWKA - Tom 3 - Władztwo Wilków


Czy potraficie powiedzieć coś ciekawego o mapce na którą patrzycie poza tym, że przedstawia ona granicę pomiędzy Niemcami a Polską?
Część z Was ujrzy tam zapewne Szczecin, w którym gra Pogoń, albo Świnoujście, z którego pływał i pływają promy do Szwecji, dawniej otwierając rodakom okno na zachodni świat, i które szczyci się najszerszą plażą w kraju.
Inni z Was dopatrzą się być może Międzyzdrojów ze słynnym festiwalem, albo Wyspy Rugii z jej niezwykłymi białymi klifami. Inni jeszcze miast ze Świnoujścia podróżowali zapewne kiedyś przez Sassnitz, a masa kolejnych przekraczała dawną granicę NRD-owską na przejściu w Kołbaskowie.
Czy jest jednak coś co łączy te wszystkie miejsca w jedno?
Ano. Być może zaskoczy fakt, że dawniej wszystko to było jednym krajem!
Ale nie Niemcami, ani nie Polską!
Mowa tu bowiem o czymś jeszcze, czymś tak problematycznym dla obu nacji po dwóch brzehach Odry, czymś tak kłucącym się z PRL-owską teorią o "Ziemiach Odzyskanych", że całkowicie niemal zapomnianym.
To co więc widzimy na mapie, mniej więcej w zarysowanych żółtą linią granicach, to KSIĘSTWO POMORSKIE, które przez dobre kilkaset lat rozpościerało się sobie jako niepodległy twór pomiędzy krajami niemieckimi a Polską.
I być może rozpościerałoby się dłużej, być może nawet i do tej pory, gdyby nie zgon ostatniego przedstawiciela panującej w nim dynastii.
Zgon ten skutkował całkowitym rozbierem tego długowiecznego Księstwarozbiorem. Ale nie takim jak na mapie!
O nie nie nie, Polska nie wzięła w nim udziału, byliśmy tym niezbyt zainteresowani, albo zwyczajnie na udział taki zbyt słabi.
Być może zdziwi więc Cię czytelniku fakt, że za sprawą tegoż rozbioru dzisiejszy Szczecin, Świnoujście, Międzyzdroje czy Rugia przypadły nie komu innemu a... Szwecji!
Jeśli więc chcielibyście dowiedzieć się nieco więcej o tym niezwykłym, niesłusznie zapomnianym państewku, o kulturze ludzi, którzy w nim żyli, o tym co się z nimi tak właściwie stało po tym całym rozbiorze, gdzie się rozpłynęli, jakim językiem mówili, jakie mieli związki z Polską, i jak Polska na rozbiór ten zareagwała... zajrzyjcie koniecznie do tomu 3 korsarzowej serii :)

ZAJAWKA - Tom 2 - Sługa Nienawiści


Czy potrafilibyście wyobrazić sobie piłkę nożną bez reprezentacji Anglii?
Albo jeszcze lepiej - czy potrafilibyście wyobrazić sobie świat BEZ PIŁKI NOŻNEJ?
Ano, jeden człowiek potrafił!
Potrafił też wyobrazić sobie świat bez Świąt Bożego Narodzenia, bez teatrow, bez makijażu, bez kolorowych sukni i... bez Polski.
Jak to tak można?
I co to ma do rzeczy odnośnie Korsarza?
Ale poważnie, wyobrażacie to sobie?
Panie bez makijażu, bez kolorowych sukienek nie mogące oglądać meczu na Wembley między Polską a Anglią, bo nie ma ani Wembley, ani piłki nożnej, ani nawet Polski i nie mogące uraczyć się ani dobrą szekspirowską sztuką ani dobrym ciastkiem na gwiazdkę.
Czy naprawdę istniał człek tak okrutny by wszystkiego tego nie tylko nie chcieć dla siebie, ale i zabraniać tego innym?
Jak myślicie?
A no. Świat jest dziwny.
A człek ten nazywał się Oliver Cromwell... i przez jakiś czas rzeczywiśie władał Anglią... i nie lubił nas, być może nawet jeszcze bardziej od piłki nożnej, makijażu, teatru, sukni i świąt.
A dlaczego właściwie ten dziwny człowiek tak bardzo nas nie lubił i nie lubił tak wielu innych rzeczy?
Dlaczego w ogóle doszedł do władzy w Anglii, i dlaczego ostatecznie jednak tę piłkę nożną w Anglii mamy... podobnie jak teatry, makijaże, kolorowe suknie?
Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie w 2 tomie korsarzowej sagi :)

piątek, 27 października 2017

FRAGMENTY - Tom 1: Rozbójnicy Bałtyku - Demo



Nadszedł chyba ten moment by podkręcić nieco temperaturę i dać upust ciekawości 
Przed Wami demo pierwszego tomu powieści, pt. "Rozbójnicy Bałtyku".
Zapewne już po lekturze tych pierwszych zdań lub całości znajdą się tacy, którzy wykrzyczą:

a) Fajne, kupię.
b) Nobla mu!
c) Zieeew... ale że jak? To już jest to? Na to tyle czekałem?
b) Co to w ogóle jest?? Spadaj gościu!
c) O Boże, a ja tego typa zalajkowałem!

Plik z Demem możecie pobrać pod TYM linkiem.

Lub TUTAJ jeśli wolicie platformę ISSUU

Pamiętajcie tylko, że tekst nie przeszedł jeszcze profesjonalnej korekty ( poza wieloma moimi własnymi... uff! ) także wszystko to będzie wyglądać ciutkę inaczej, błędy się wyprostuje, literówki wyłapie, a to i owo może się jeszcze zmienić. 

( UPDATE: Wcześniejsza wersja dema została wymieniona na nowszy i lepszy model  )


---

Koniecznie zobacz również dema następnych tomów:

Tom 2 - Sługa nienawiści
Tom 3 - Władztwo Wilków
Tom 4 - Wrota Wolności
Tom 5 - Jeźdźcy Nowego Świata
Tom 6 - Tron Czarnych Łez

Muzyka do pisania i czytania #4 - Płynąc galeonem przez "Biały kanion"


Czasami już tak pisarz ma, że napotyka na "ścianę", niewidzialną barierę, której ni jak nie idzie przeskoczyć, ni obejść, ni się pod nią podkopać.

Miałem taki moment np w przypadku scen przejęcia szwedzkiego galeonu, gdy maszt wędruje polska flaga.
Wszystko z jednej strony niby było od dawna już dobrze obmyślone, przemyślalem ten motyw tysiąc razy, ino... no jakoś słowa nie chciały się pisać.
W takich chwilach jedyną siłą ratującą autora i rozbijającą każdy mur jest muzyka. No dobra... muzyka nie zawsze pomaga, czasem blokady są większego rodzaju, i żadna najspokojniejsza czy najbardziej energiczna nuta nic na to nie poradzi.

W tym jednak przypadku, za sprawą ścieżki z "Biały kanion" ( 1958 ) udało mi się wybrnąć z opresji.

Westerny nigdy jakoś nie mogły narzekać na brak dobrej muzyki. Można za nimi nie przepadać, można ich nie lubić - spaghetii-klasyki Sergio Leone do tej pory mają swoich zagorzałych krytyków - ale nie można przejść obojętnie od melodii jaka im towarzyszyła.
Jest w niej po prostu coś niezwykłego, że nie trzeba być fanem kowbojów czy indian by poczuć zew przygody, by przenieść się w krainy jakie już nie istnieją, by przemierzać cudne krajobraze z końskiem siodła lub czterokołowego wozu.

Co więcej, muzykę tą często wykorzystuje się i przy bardziej współczesnych filmach. Nie musiałem oglądać "Big Country" by usłyszeć motyw przewodni, wynalazłem go w jak najbardziej niewesternowej komedii  "To już jest koniec" z Simonem Peggiem :)

czwartek, 26 października 2017

Muzyka do pisania i czytania #3 - Gwizdanka z Mostu na rzece Kwai


W jednym w moich poprzednich wpisów wspominalem Wam o "mruczance z Potopu". Nie jest ona jednak jedyną piosenką bez słów, która robi na człowieku ogromne wrażenie. Inną melodią tego typu jest "gwizdanka" z MOSTU NA RZECE KWAI.

Wielkość tego kawałka polega też na tym, że - podobnie jak w przypadku CZOŁÓWKI PROGRAMU "MORZE" - praktycznie każdy ten utwór zna i potrafi zanucić, choć niewielu tak naprawdę widziało sam film 
Co jednak najważniejsze przy Korsarzu, gwizdanka z Mostu złożyła się tu mruczanką z Potopu w pewną nową całość, jako że jedno jakoś zeszło się z drugim.

I tak więc - choć od początku pracy nad powieścią, w każdej wersji, wiedziałem, że chcę napisać scenę maszerujących polskich jeńców - to jednak to właśnie sceny z tych dwóch właśnie filmów wywarły największy wpływ na to jak ona ostatecznie wygląda.

Żołnierzom polskim wizualnie bliżej więc będzie do odartych, brudnych,  zmęczonych Brytyjczyków z Mostu na Rzecz Kwai niż dumnych kawalerzystów z Potopu, ale pieśń jaka popłynie z ich ust będzie miała zdecydowanie więcej wspólnego z potopową mruczanką, aniżeli mostową gwizdanką 

Formacje Wojskowe - O JEŹDZIE POLSKIEJ słów kilka i to bardzo ogólnych


Zanim przejdę do opisywania poszczególnych formacji dawnej Rzeczpospolitej należałoby pokrótce powiedzieć parę słów odnośnie JAZDY POLSKIEJ ogólnie.

Jest to niezbędne wprowadzenie, by Czytelnik łatwiej mógł poruszać się po kolejnych tekstach, a przynajmniej, by nieco ubogacić jego wiedzę i wyobrażenie.

Zapraszam!

środa, 25 października 2017

Rzeczpospolita Zadziwiających Narodów - FORMACJE, czyli o tym, że nie tylko Husarią dawna Polska stała


Jak wspomniałem w moim poprzednim wpisie, Korsarz będzie fabularnie zupełnie różnił się od tego co uświadczyliście w nielicznej dostępnej do tej pory literaturze rozrywkowej, traktującej o czasach dawnej Rzeczpospolitej szlacheckiej.

I tak samo będzie w przypadku Formacji Wojskowych, które od dzisiaj wezmę na warsztat i będę tu przedstawiał.

Dlatego pewnym zaskoczeniem dla Wielu z Was może być fakt, że spory nacis w Korsarzu będzie postawiony na formację zupełnie Wam nieznaną, zupełnie inną od tej którą spodziewalibyście się ujrzeć w roli głównej.